{"id":514,"date":"2013-01-26T16:36:59","date_gmt":"2013-01-26T15:36:59","guid":{"rendered":"http:\/\/www.vandrovec.net\/?p=514"},"modified":"2013-06-26T16:37:48","modified_gmt":"2013-06-26T15:37:48","slug":"andrzej-pilipiuk-tajemnica-kwasnego-samogonu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.vandrovec.net\/?p=514","title":{"rendered":"Andrzej Pilipiuk &#8211; Tajemnica Kwa\u015bnego Samogonu"},"content":{"rendered":"<p align=\"center\"><i>Andrzej Pilipiuk &#8211; Tajemnica Kwa\u015bnego Samogonu<\/i><\/p>\n<p>\u00a0<br \/>\nJakub Wedrowycz z zadowoleniem wtoczyl do szopy zelazna stulitrowa beczke po paliwie.<br \/>\n&#8211; Kurde &#8211; mruknal z uznaniem J\u00f3zef siedzacy w kacie.<br \/>\nJakub wstawil beczke na parnik zazwyczaj sluzacy do gotowania kartofli dla swin. U powaly zawiesil wiadro. Wewnatrz wspawano zwinieta w sprezyne miedziana rurke. Napelnil je lodem wyprodukowanym za pomoca lod\u00f3wki.<br \/>\n&#8211; Chy &#8211; ucieszyl sie Semen.<br \/>\nZ pokrywy beczki Wedrowycz wyprowadzil rurke. Podlaczyl ja do g\u00f3rnej czesci chlodnicy. Z dolu wybiegala kolejna gumowa rurka konczaca sie w kance na mleko. Egzorcysta wyjal z kieszeni zapalniczke Zipo i zapalil drewno w parniku.<br \/>\n&#8211; Ladna zapalniczka &#8211; zauwazyl kozak. &#8211; Skad ja masz?<br \/>\n&#8211; Z reki &#8211; wyjasnil Jakub.<br \/>\n&#8211; Z jakiej reki? &#8211; zdziwil sie jego przyjaciel.<br \/>\n&#8211; No lezala na podw\u00f3rku reka. Patrze, cos blyszczy. No to odgialem paluchy, patrze a tu zapalniczka &#8211; wyjasnil Jakub.<br \/>\n&#8211; Tak po prostu reka lezala? &#8211; zdziwil sie J\u00f3zwa.<br \/>\n&#8211; No, najpierw to ja odcialem takiemu frajerowi w dresie &#8211; wyjasnil Jakub &#8211; i jeszcze telefon zdobylem &#8211; pokazal rozladowana kom\u00f3rke. &#8211; Myslal, ze jak ma pistolet, to sie moze dobrac w nocy do mojego zlota&#8230;<br \/>\nSplunal w kat gdzie pomiedzy smieciami wznosila sie kupka swiezo zruszonej ziemi.<br \/>\nDolozyl jeszcze drewek i na wszelki wypadek przygni\u00f3tl pokrywe beczki kamieniami. Ogien buzowal, zacier powoli zaczal sie rozgrzewac. Egzorcysta przylozyl ucho do wiaderka.<br \/>\n&#8211; Za piec minut zacznie kapac.<br \/>\nPodreptal do chalupy skad przyni\u00f3sl osk\u00f3rowana juz psia noge, deske i n\u00f3z rzeznicki. Mieso zrecznie pociachal w kostke. Semen siegnal po lezace w kacie kolo rowerowe. Wylamal z niego kilka szprych i ponadziewal na nie mieso, przekladajac kawalki plasterkami cebuli.<br \/>\n&#8211; A piesek skad? &#8211; zaciekawil sie J\u00f3zef ostroznie wkladajac szprychy w zar.<br \/>\n&#8211; Bezpanski &#8211; wyjasnil Jakub,. &#8211; Przyblakal sie.<br \/>\n&#8211; A gliniarze z Wojslawic wywiesili ogloszenia, ze jakis zostal im skradziony. Rotweiler byl?<br \/>\n&#8211; A niech go na przyszlosc lepiej pilnuja &#8211; warknal egzorcysta.<br \/>\nDwadziescia minut p\u00f3zniej przyjaciele pili juz przyjemnie cieply bimberek i zagryzali szaszlykami. Jakub zacisnal wlasnie szczeki na soczystym kawalku, gdy cos chrupnelo.<br \/>\n&#8211; Kurde &#8211; warknal wypluwajac na ziemie srebrny kawalek. &#8211; Psa gliniarze drutem nadziewaja. Malo zeba nie zlamalem.<br \/>\nSemen podni\u00f3sl detal.<br \/>\n&#8211; To mikroprocesor od oznaczania zwierzat &#8211; powiedzial. &#8211; Czyli jednak pies byl gliniarski.<br \/>\nStukneli sie szklankami. Bylo juz dobrze po p\u00f3lnocy, gdy J\u00f3zef i Semen objeci w p\u00f3l zapadli w sen na klepisku. Egzorcysta wypil jeszcze szklanke i tez zapadl w drzemke. Zasypial z poczuciem dobrze spelnionego obowiazku. W kance na mleko drzemalo 20 litr\u00f3w niebianskiego plynu. Bedzie zapas na dobry tydzien.<\/p>\n<p>\u00a0Obudzili sie wczesnym rankiem.<br \/>\n&#8211; To co, chlapniemy malego na rozbudzenie? &#8211; zaproponowal Jakub.<br \/>\n&#8211; Chlapniemy &#8211; kiwneli glowami kumple.<br \/>\nRozdmuchali zar i przypiekli niedojedzone wczoraj mieso. A potem zaczerpneli szklankami gorzalki. J\u00f3zef przelknal lyk i skrzywil sie strasznie.<br \/>\n&#8211; Kurde, Jakub to jest skisle!<br \/>\n&#8211; Glupi jestes, w\u00f3dka nie kisnie &#8211; warknal Semen.<br \/>\nA potem sam spr\u00f3bowal.<br \/>\n&#8211; Cholera &#8211; mruknal. &#8211; Kwasne!<br \/>\nJakub tez lyknal troche.<br \/>\n&#8211; Jasny gwint &#8211; mruknal. &#8211; 70 lat pedze bimber a jeszcze mi takie swinstwo nie wyszlo. Ale to chyba niemozliwe&#8230; Wino rozumiem, moze skwasniec, ale w\u00f3dzia?<br \/>\n&#8211; Co z tym? &#8211; J\u00f3zef z tesknym wyrazem twarzy stuknal kanke. Byla tak przyjemnie pelna&#8230;<br \/>\n&#8211; Do rowu &#8211; zdecydowal z bolesnym westchnieniem Jakub. &#8211; Za tydzien zrobimy nowa porcje &#8211; pocieszyl kumpli.<\/p>\n<p>***<br \/>\nNastepnej soboty siedzieli kolo parnika. Na szprychach piekly sie kawalki &#8220;bezpanskiego&#8221; kurczaczka. Z rurki sterczacej z wiadra ciurkalo. Egzorcysta ciagle przezywal poprzednie niepowodzenie.<br \/>\n&#8211; Nie przejmuj sie Jakub &#8211; usmiechnal sie Semen. &#8211; Kazdemu moze nie wyjsc&#8230;<br \/>\n&#8211; Ale kwasna woda &#8211; jeknal egzorcysta.- To przeciez niemozliwe&#8230;<br \/>\n&#8211; Za to teraz jest pierwsza klasa &#8211; J\u00f3zef juz kosztowal.<br \/>\n&#8211; Ale dlaczego rzeczy kisna? &#8211; zapytal Jakub kumpla. &#8211; Jestes uczonym czlowiekiem, wiec powinienes wiedziec takie rzeczy&#8230;<br \/>\nSemen poskrobal sie po glowie.<br \/>\n&#8211; Cholercia czegos tam mnie o tym uczyli na uniwersytecie, ale to bylo sto lat temu&#8230; Nie pamietam juz.<br \/>\n&#8211; Moja babka m\u00f3wila, ze mleko robi sie zsiadle jak krasnoludek nasika &#8211; wyjasnil J\u00f3zef.<br \/>\nStary kozak parsknal smiechem.<br \/>\n&#8211; Zabobony &#8211; powiedzial. &#8211; Chrzanmy kiszenie. Napijmy sie.<\/p>\n<p>***<br \/>\nJakuba obudzil podejrzany szmer. Slonce juz powoli wstawalo. Na belce nad otwarta kanka stal krasnoludek i rozpinal rozporek. Jakub od dobrych dwudziestu lat nie widzial zadnego, ale po prawdzie nigdy nie zwracal na nie uwagi.<br \/>\n&#8211; Ot\u00f3z to &#8211; pomyslal.<br \/>\nA potem wydobyl z kieszeni zardzewialy rewolwer.<br \/>\n&#8211; Czesc krasnoludek &#8211; warknal celujac w nieoczekiwanego goscia.<br \/>\n&#8211; Witaj gospodarzu &#8211; usmiechnal sie skrzat. &#8211; Kawalek ciasta w nagrode sie znajdzie?<br \/>\n&#8211; Ja ci dam nagrode &#8211; mruknal egzorcysta podchodzac blizej.<br \/>\n&#8211; Ty, nie wyglupiaj sie z ta pukawka &#8211; zaprotestowal maly wyjmujac ptaszka z rozporka. &#8211; Ty masz swoja robote ja mam swoja&#8230; Ja ci pomagam a ty&#8230;<\/p>\n<p>\u00a0&#8211; Jak to pomagasz brodaty pokurczu! &#8211; zawyl Jakub. &#8211; Dwadziescia litr\u00f3w gorzaly mi spaskudziles i jeszcze nastepne dwadziescia chcesz zniszczyc? &#8211; szturchnal go lufa w brzuch az krasnoludek zatoczyl sie.<br \/>\n&#8211; Jakiej gorzaly? &#8211; nie zrozumial<br \/>\n&#8211; Tydzien temu niemoto&#8230; Naszczales mi do kanki!<br \/>\n&#8211; No. Ale to przeciez m\u00f3j obowiazek &#8211; obrazil sie krasnoludek. &#8211; Trzeba ludziom pomagac. Sikamy, zeby bylo zsiadle mleko&#8230; Widze kanka pelna, no to sikam&#8230;<br \/>\n&#8211; Ty mlocie &#8211; egzorcyscie odeszla nagle cala zlosc. &#8211; Ja w kance trzymam bimber, a nie mleko&#8230;<br \/>\n&#8211; Bimber? &#8211; zdziwil sie skrzat. &#8211; A co to jest?<br \/>\n&#8211; Wy krasnoludki powinniscie wiedziec! &#8211; zdziwil sie gospodarz.<br \/>\n&#8211; Ale ja ostatnie dwiescie lat mieszkalem w lesie. Dopiero sie etat we wsi zwolnil i od dwu tygodni wam pomagam&#8230; &#8211; westchnal krasnal. &#8211; Jeszcze nie wszystko kapuje&#8230;<br \/>\nWedrowycz schowal spluwe a potem przestawil skrzata na pieniek.<br \/>\n&#8211; To jest szaszlyk &#8211; pokazal mieso lezace na talerzu. &#8211; To kiszony og\u00f3rek&#8230;<br \/>\n&#8211; To wiem. Do beczek z og\u00f3rkami juz sikalem &#8211; maly poprawil czapke.<br \/>\n&#8211; A to bimber&#8230;<br \/>\nJakub z kieszeni wyciagnal naparstek i zanurzywszy go w kance podal nowemu kumplowi.<br \/>\n&#8211; Ale co to jest? &#8211; krasnoludek powachal ciecz. &#8211; Co sie z tym robi?<br \/>\nOczy zaszly mu lzami.<br \/>\n&#8211; To jest najwazniejszy wynalazek ludzkosci &#8211; wyjasnil Wedrowycz. &#8211; Nap\u00f3j rozweselajaco- rozgrzewajacy.<br \/>\nKrasnal upil lyk.<br \/>\n&#8211; Uch, alez to mocne &#8211; powiedzial. &#8211; Ale faktycznie rozgrzewa&#8230; Jak wino z tarniny tylko mocniej&#8230;<br \/>\nPrzechylil naparstek i wygulgal go trzema lykami.<br \/>\n&#8211; Zagryz szaszlykiem, bo cie szybko zwali z n\u00f3g &#8211; poradzil Jakub. &#8211; Ja tez strzele szklaneczke dla towarzystwa.<br \/>\nNapelnil musztard\u00f3wke a potem nalal krasnalowi nastepna kolejke.<br \/>\n&#8211; A teraz wyjasnie ci, co to sa toasty &#8211; mruknal.<\/p>\n<p>***<br \/>\nSemen obudzil sie godzine p\u00f3zniej. Uchylil sklejone ropa powieki. Przed oczyma lataly mu zielone cienie, spostrzegl jednak swojego przyjaciela. Jakub gadal do czegos malego, czerwonego od g\u00f3ry. Staruszek zalozyl okulary. Przed Jakubem na pienku tanczyl sambe zataczajacy sie krasnal w wysokiej spiczastej czapce.<br \/>\n&#8211; O kurde, delirium &#8211; jeknal stary kozak.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przyj\u0105\u0107 z <a href=\"http:\/\/wojslawice.fm.interia.pl\/\">http:\/\/wojslawice.fm.interia.pl\/<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Andrzej Pilipiuk &#8211; Tajemnica Kwa\u015bnego Samogonu \u00a0 Jakub Wedrowycz z zadowoleniem wtoczyl do szopy zelazna stulitrowa beczke po paliwie. &#8211; Kurde &#8211; mruknal z uznaniem J\u00f3zef siedzacy w kacie. Jakub wstawil beczke na parnik zazwyczaj sluzacy do gotowania kartofli dla swin. U powaly zawiesil wiadro. Wewnatrz wspawano zwinieta w sprezyne miedziana rurke. Napelnil je lodem [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_exactmetrics_skip_tracking":false,"footnotes":""},"categories":[20],"tags":[],"class_list":["post-514","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-povidky-v-pl-historie-w-pl"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/514","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=514"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/514\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":515,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/514\/revisions\/515"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=514"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=514"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=514"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}