{"id":482,"date":"2013-01-26T16:15:10","date_gmt":"2013-01-26T15:15:10","guid":{"rendered":"http:\/\/www.vandrovec.net\/?p=482"},"modified":"2013-06-26T16:25:50","modified_gmt":"2013-06-26T15:25:50","slug":"andrzej-pilipiuk-na-rybki","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.vandrovec.net\/?p=482","title":{"rendered":"Andrzej Pilipiuk &#8211; Na Rybki"},"content":{"rendered":"<p align=\"center\"><i>Andrzej Pilipiuk &#8211; Na Rybki<\/i><\/p>\n<p>Po\u0142udniowa cz\u0119\u015b\u0107 stawu, znajduj\u0105cego si\u0119 w Wojs\u0142awicach, a nale\u017c\u0105ca do stra\u017cy po\u017carnej, by\u0142a tego lata wyj\u0105tkowo silnie zaro\u015bni\u0119ta trzcinami. Pewnego sierpniowego dnia J\u00f3zef Paczenko jecha\u0142 ko\u0142o stawu na rowerze i zobaczy\u0142 w\u015br\u00f3d nich jaki\u015b dziwny przedmiot. Wzrok mia\u0142 ju\u017c mocno przyt\u0142umiony i dlatego dopiero po d\u0142u\u017cszej chwili domy\u015bli\u0142 si\u0119, co to jest. &#8211; Ach &#8211; powiedzia\u0142 sam do siebie, a potem zjecha\u0142 z szosy i ruszy\u0142 w\u0105sk\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 nad wod\u0105 z zamiarem obej\u015bcia jeziora od drugiej strony. Jakub W\u0119drowycz urz\u0105dzi\u0142 si\u0119 idealnie. Na wodzie w\u015br\u00f3d trzcin ko\u0142ysa\u0142a si\u0119 d\u0119tka od traktora. Wok\u00f3\u0142 niej przywi\u0105zano dwana\u015bcie butelek piwa \u201ePer\u0142a&#8221;, kt\u00f3re ch\u0142odzi\u0142y si\u0119 zanurzone w wodzie. Jakub rozwali\u0142 si\u0119 wygodnie w d\u0119tce i zwiesi\u0142 nogi do wody. Chwilami wiatr rozwiewa\u0142 nieco trzciny, a wtedy w odleg\u0142o\u015bci oko\u0142o dw\u00f3ch metr\u00f3w od d\u0119tki wida\u0107 by\u0142o pionowy s\u0142upek ozdobiony tablic\u0105 z napisem: \u0141OWIENIE RYB POD KAR\u0104 WZBRONIONE. S\u0142upek przyda\u0142 si\u0119 w sam raz, \u017ceby zaczepi\u0107 o niego cum\u0119. Jakub mia\u0142 ochot\u0119 zerwa\u0107 wra\u017cy napis gwa\u0142c\u0105cy jego swobody, ale s\u0142oneczko rozleniwi\u0142o go tak, \u017ce nie mia\u0142 si\u0142y si\u0119 ruszy\u0107. Od czasu do czasu wy\u0142awia\u0142 jedn\u0105 butelk\u0119 i zerwawszy resztkami z\u0119b\u00f3w kapsel, lal w gard\u0142o spienion\u0105 zawarto\u015b\u0107. Alkohol mile szumia\u0142 mu ju\u017c w g\u0142owie, a pal\u0105ce problemy wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci zesz\u0142y na plan dalszy. Wr lewej d\u0142oni trzyma\u0142 dwumetrowej d\u0142ugo\u015bci kij, na kt\u00f3rego ko\u0144cu zaczepiona by\u0142a \u017cy\u0142ka z haczykiem. Na haczyk nadziany by\u0142 plasterek mocno czosnkowej kie\u0142basy. Jakub lubi\u0142 czasami posiedzie\u0107 z w\u0119dk\u0105 nad wod\u0105. Je\u015bli potrzebowa\u0142 troch\u0119 ryby, to bra\u0142 elektryk\u0119 albo dynamit, a je\u015bli nie mia\u0142 ochoty, to siedzia\u0142 sobie i moczy\u0142 kij. Nikt mu nie przeszkadza\u0142. Gdy Jakub wybiera\u0142 si\u0119 na ryby, ludzie starali si\u0119 omija\u0107 staw. W\u015bcieka\u0142 si\u0119, \u017ce mu p\u0142osz\u0105. A w gniewie by\u0142 nieobliczalny. J\u00f3zef wszed\u0142 na resztki spr\u00f3chnia\u0142ej k\u0142adki i stoj\u0105c na jej ko\u0144cu, zawo\u0142a\u0142 kumpla: -Bior\u0105?! W\u0119drowycz poruszy\u0142 lekko jedn\u0105 nog\u0105 i odwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 razem z d\u0119tk\u0105 w jego stron\u0119. &#8211; Tak sobie, dzisiaj chyba nie pogoda na ryby. Napijesz si\u0119^ \u201ePer\u0142y&#8221;? Mam jeszcze chyba ze sze\u015b\u0107 butelek? &#8211; Nie, dzi\u0119ki, musz\u0119 jako\u015b zajecha\u0107 do domu. &#8211; Ja tam si\u0119 nie przejmuj\u0119. Ko\u0144 sam zawiezie. Jego kumpel poszuka\u0142 wzrokiem k\u0142aczki Karoliny i stwierdzi\u0142, \u017ce wesz\u0142a w szkod\u0119 na pobliskim polu. Wzruszy\u0142 ramionami. &#8211; Co zrobisz, jak z\u0142apiesz z\u0142ot\u0105 rybk\u0119? &#8211; zagadn\u0105\u0142. Umys\u0142 jego przyjaciela byi ju\u017c nieco zm\u0105cony przez zawarto\u015b\u0107 tych butelek, kt\u00f3re opr\u00f3\u017cnione z zawarto\u015bci, unosi\u0142y si\u0119 woko\u0142o na wodzie. &#8211; Jak z\u0142ot\u0105, to przetopi\u0119. &#8211; Nie, to nie taka. Tak\u0105, kt\u00f3ra spe\u0142nia \u017cyczenia. Z\u0142apiesz, a ona pyta: Co chcesz dosta\u0107, \u017ceby\u015b j\u0105 wypu\u015bci\u0142. &#8211; A. To s\u0142ysza\u0142em musi w bajkach. Ale tu takich nie ma. &#8211; A wiesz, s\u0142ysza\u0142em wczoraj na targu dobry dowcip. &#8211; A to opowiedz. &#8211; Jeden ruski z\u0142apa\u0142 z\u0142ot\u0105 rybk\u0119 i ona m\u00f3wi: \u201eWypu\u015b\u0107 mnie, a spe\u0142ni\u0119 ka\u017cde twoje \u017cyczenie&#8221;. &#8211; I co chcia\u0142? &#8211; Pocz\u0105tkowo nic, a potem zapragn\u0105\u0142 zosta\u0107 bohaterem Zwi\u0105zku Radzieckiego. &#8211; Hm! -No to ona zaklaska\u0142a w p\u0142etwy, a on patrzy, \u017ce siedzi w okopie, woko\u0142o trupy so\u0142dat\u00f3w i jedzie na niego sto szwabskich czo\u0142g\u00f3w. No wzi\u0105\u0142 karabin i wali do nich, ale nic nie pomog\u0142o, bo ona po\u015bmiertne mu da\u0142a. Jakub ob\u015bmia\u0142 si\u0119 koszmarnym \u015bmiechem, p\u0142osz\u0105c stadko kaczek na rzeczce p\u00f3\u0142 kilometra dalej. &#8211; Galantny dowcip. A jeszcze jakie\u015b takie? &#8211; Aha. Tylko chcia\u0142 zosta\u0107 kr\u00f3lem i zrobi\u0142a z niego tego tam francuskiego Ludwika, czy Filipa, co to go \u015bci\u0119li na gilotynie. &#8211; My\u015bla\u0142em, \u017ce na gilotynie to Napoleona. Nu nic. &#8211; Jak co\u015b z\u0142owisz, to wpadnij do mnie. Upieczemy, popijemy, mam \u015bwietny ruski koniak. &#8211; A pomy\u015ble. &#8211; No to bywaj. &#8211; Do zobaczenia. Poszed\u0142 sobie. Niebawem nadszed\u0142 posterunkowy Birski. &#8211; Co wy tu robicie obywatelu? &#8211; zagadn\u0105\u0142. &#8211; Ach, pan posterunkowy. Mo\u017ce piwko? &#8211; Obywatelu W\u0119drowycz&#8230; &#8211; A tak tak. Powtarzajcie moje nazwisko, bo jeszcze zapomnicie. Poza tym na s\u0142u\u017cbie nie jeste\u015bcie panem tylko obywatelem. Aha i na s\u0142u\u017cbie nie wolno pi\u0107. &#8211; Tu nie wolno p\u0142ywa\u0107. &#8211; A gdzie jest jaka\u015b tablica z zakazem p\u0142ywania? Zreszt\u0105 ja nie p\u0142ywam, tylko unosz\u0119 si\u0119 na falach. Chcesz mnie spa\u0142owa\u0107, to b\u0119dziesz musia\u0142 tu wle\u017a\u0107. Birski popatrzy\u0142 na sw\u00f3j czy\u015bciutki mundur i zab\u0142ocone trzcinowisko dziel\u0105ce go od Jakuba. &#8211; Za stary jeste\u015b, \u017ceby ci\u0119 pa\u0142owa\u0107. &#8211; No to aresztuj mnie za zak\u0142\u00f3canie porz\u0105dku, tyle \u017ce ja mam dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat i zaraz mnie zwolni\u0105, a wszystko, co robi\u0119, podlega pod starcz\u0105 demencj\u0119. &#8211; Ty Jakub si\u0119 nie zas\u0142aniaj starcz\u0105 demencj\u0105. Taka jasno\u015b\u0107 umys\u0142u nie zdarza si\u0119 cz\u0119sto nawet u czterdziestolatk\u00f3w. &#8211; Ach. Mi\u0142o s\u0142ucha\u0107. &#8211; Co chcesz z\u0142owi\u0107? &#8211; A z\u0142ot\u0105 rybk\u0119, Birski roze\u015bmia\u0142 si\u0119. &#8211; Znam \u015bwietny dowcip. &#8211; O z\u0142otej rybce? . &#8211; Aha. Jeden ruski z\u0142apa\u0142 z\u0142ot\u0105 rybk\u0119, a ona poprosi\u0142a, \u017ceby j\u0105 wypu\u015bci\u0142, to spe\u0142ni jego \u017cyczenie. To on powiedzia\u0142, \u017ce chce zosta\u0107 ksi\u0119ciem. W oczach mu zm\u0119tnia\u0142o i zobaczy\u0142, \u017ce le\u017cy na jedwabnej po\u015bcieli. A potem wesz\u0142a ksi\u0119\u017cna i powiedzia\u0142a: \u201eFerdynandzie zbud\u017a si\u0119, jedziemy do Sarajewa&#8221;. &#8211; A to zrobi\u0142a go tym od wybuchu pierwszej \u015bwiatowej. Hi, hi, hi. &#8211; Nu nic. Musz\u0119 lecie\u0107. Kto\u015b w\u0142a\u015bnie pope\u0142nia przest\u0119pstwo. &#8211; Kto taki? &#8211; zaciekawi\u0142 si\u0119 Jakub. &#8211; Och, to takie powiedzenie z jednego filmu. Poszed\u0142 sobie. Na polu spostrzeg\u0142 klacz Jakuba, buszuj\u0105c\u0105 w zbo\u017cu. Wszed\u0142 w pszenic\u0119 po pas i ruszy\u0142 w jej stron\u0119. Na jego widok odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do niego ty\u0142em i unios\u0142a kopyto. Takie ma\u0142e przyjacielskie ostrze\u017cenie. Znikn\u0105\u0142. Jakub odkorkowa\u0142 kolejn\u0105 butelk\u0119. W g\u0142owie nie\u017ale mu ju\u017c szumia\u0142o, a nadgarstki troch\u0119 mu napuch\u0142y. A potem wyci\u0105gn\u0105\u0142 w\u0119dk\u0119 z wody i zobaczy\u0142 na jej ko\u0144cu z\u0142ot\u0105 rybk\u0119. &#8211; O karwia! &#8211; wymamrota\u0142. Odczepi\u0142 ja zr\u0119cznie i wsadzi\u0142 do s\u0142oika z wod\u0105. &#8211; Nu nic, zje si\u0119. Dobrze, \u017ce nic nie m\u00f3wi &#8211; powiedzia\u0142 sam do siebie. &#8211; Jakubie&#8230;- odezwa\u0142a si\u0119 rybka ze s\u0142oika. Wzdrygn\u0105\u0142 si\u0119. Na szcz\u0119\u015bcie przypomnia\u0142 sobie, \u017ce czasami gdy by\u0142 pijany, to s\u0142ysza\u0142, jak zwierz\u0119ta rozmawiaj\u0105 ze sob\u0105. &#8211; Mo\u017ce to tylko delirium &#8211; pocieszy\u0142 si\u0119. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 zza pazuchy flaszk\u0119 ze spirytusem i poci\u0105gn\u0105\u0142 dwa lub trzy \u0142yki. &#8211; S\u0142uchaj, ubijemy interes &#8211; powiedzia\u0142a rybka.- Ty mnie wypu\u015bcisz, a ja spe\u0142ni\u0119 twoje \u017cyczenie. &#8211; Jeszcze czego &#8211; w\u015bciek\u0142 si\u0119. &#8211; Ju\u017c ja was znam rybki. \u017badnych \u017cycze\u0144, tylko patelnia. Dopi\u0142 spirytus, ale wcale mu si\u0119 od tego nie polepszy\u0142o. &#8211; Popatrzcie na tego idiot\u0119 &#8211; powiedzia\u0142a mama kaczka do swoich dzieci. &#8211; To miejscowy k\u0142usownik Jakub W\u0119drowycz. Uwa\u017cajcie na niego. Potrz\u0105sn\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. Nadgarstki mu pulsowa\u0142y. &#8211; Jasna cholera, zala\u0142em si\u0119 w trupa w\u0142a\u015bnie wtedy, kiedy m\u00f3zg jest mi nieobchodzimo potrzebny do my\u015blenia &#8211; zdenerwowa\u0142 si\u0119. Brodz\u0105c po pas w b\u0142ocie, wype\u0142z\u0142 ze s\u0142oikiem w r\u0119ce na brzeg. Dopiero na twardym l\u0105dzie zrozumia\u0142, jak bardzo jest pijany. Postawi\u0142 s\u0142oik na ziemi i przycisn\u0105\u0142 go ceg\u0142\u0105, \u017ceby mu rybka nie wyskoczy\u0142a, i poszed\u0142 po konia. Karolina na jego widok odsun\u0119\u0142a si\u0119. &#8211; Najpierw si\u0119 umyj, a potem w\u0142a\u017a na czyste zwierz\u0119 &#8211; powiedzia\u0142a. Nie m\u00f3g\u0142 nie przyzna\u0107 jej racji. Wr\u00f3ci\u0142 do jeziora i zdj\u0105\u0142 spodnie. Wrzuci\u0142 je do wody, \u017ceby si\u0119 wyp\u0142uka\u0142y, a sam \u015bwiec\u0105c go\u0142ym zadkiem, wr\u00f3ci\u0142 po konia. Tymczasem na brzegu jeziora pojawi\u0142 si\u0119 miejscowy plugawy (to znaczy plugawszy od Jakuba) degenerat Mariusz Bardak. Jakub biega\u0142 za klacz\u0105, tote\u017c nie zauwa\u017cy\u0142 go, zupe\u0142nie. Wreszcie uda\u0142o mu si\u0119 jej dosi\u0105\u015b\u0107. Kozacka krew zawa\u017cy\u0142a i mimo \u017ce by\u0142 zupe\u0142nie pijany, zdo\u0142a\u0142 nad ni\u0105 zapanowa\u0107. My\u015bla\u0142 ju\u017c tylko o jednym. Uciec, uciec jak najdalej od \u015bmierciono\u015bnej rybki. &#8211; Do J\u00f3zefa &#8211; rzuci\u0142 polecenie, po czym zaczai odlatywa\u0107. Doszed\u0142 do siebie, gdy sta\u0142 na podw\u00f3rzu kumpla. Klacz J\u00f3zefa Marika wyjrza\u0142a ze stajni. &#8211; Znowu si\u0119 ulula\u0142? &#8211; zapyta\u0142a Karolin\u0119. &#8211; W trupa. Cholera, kiedy\u015b go zrzuc\u0119 prosto pod pekaes, tyle tylko, \u017ce mog\u0119 trafi\u0107 na gorszego w\u0142a\u015bciciela ni\u017c on. &#8211; To jest pewne ryzyko. W drzwiach cha\u0142upy stan\u0105\u0142 J\u00f3zef. Zagdaka\u0142 co\u015b jak kura. Jakub pad\u0142 mu w obj\u0119cia z pijackim szlochem. &#8211; Ratuj stary, z\u0142owi\u0142em z\u0142ot\u0105 rybk\u0119! J\u00f3zef uratowa\u0142 go, przenocowa\u0142 w stodole i da\u0142 mu nawet stare portki dla przykrycia nago\u015bci. Rano Jakub wskoczy\u0142 na konia i uciek\u0142 do domu. Podobno zabarykadowa\u0142 si\u0119 i przez miesi\u0105c nie zbli\u017ca\u0142 do \u017cadnej wody. Ale czego to ludziska nie gadaj\u0105. * Posterunkowy Birski sta\u0142 na podw\u00f3rzu plugawej siedziby plemienia Bardak\u00f3w. Nowiutki mercedes na zachodnich numerach swoj\u0105 nieskaziteln\u0105 czysto\u015bci\u0105 wyra\u017anie psu\u0142 estetyk\u0119 podw\u00f3rka, na kt\u00f3r\u0105 sk\u0142ada\u0142y si\u0119 zaniedbane budynki, snuj\u0105ce si\u0119 woko\u0142o, szare od brudu kury oraz jeziorko szaro-czarnej gnoj\u00f3wki. &#8211; A wi\u0119c pytam po raz ostatni: gdzie s\u0105 papiery tego wozu? -posterunkowy traci\u0142 resztki cierpliwo\u015bci. &#8211; Nie ma &#8211; wymamrota\u0142 Bardak, patrz\u0105c w ziemi\u0119. &#8211; A mo\u017ce zreszt\u0105 s\u0105 w \u015brodku. &#8211; Tak. A kluczyki, te\u017c ich nie ma? Sk\u0105d ten w\u00f3z? Pytam po raz ostatni. &#8211; No z\u0142ota rybka&#8230; Dzieciaki i reszta plemienia Bardak\u00f3w wycofali si\u0119 do szop i domu. &#8211; Ja ci poka\u017c\u0119 z\u0142ot\u0105 rybk\u0119, cholerny z\u0142odzieju &#8211; wydar\u0142 si\u0119 Birski, a potem zacz\u0105\u0142 wali\u0107 pa\u0142\u0105, a\u017c drzazgi lecia\u0142y.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przyj\u0105\u0107 z <a href=\"http:\/\/wojslawice.fm.interia.pl\/\">http:\/\/wojslawice.fm.interia.pl\/<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Andrzej Pilipiuk &#8211; Na Rybki Po\u0142udniowa cz\u0119\u015b\u0107 stawu, znajduj\u0105cego si\u0119 w Wojs\u0142awicach, a nale\u017c\u0105ca do stra\u017cy po\u017carnej, by\u0142a tego lata wyj\u0105tkowo silnie zaro\u015bni\u0119ta trzcinami. Pewnego sierpniowego dnia J\u00f3zef Paczenko jecha\u0142 ko\u0142o stawu na rowerze i zobaczy\u0142 w\u015br\u00f3d nich jaki\u015b dziwny przedmiot. Wzrok mia\u0142 ju\u017c mocno przyt\u0142umiony i dlatego dopiero po d\u0142u\u017cszej chwili domy\u015bli\u0142 si\u0119, co [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_exactmetrics_skip_tracking":false,"footnotes":""},"categories":[20],"tags":[],"class_list":["post-482","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-povidky-v-pl-historie-w-pl"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/482","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=482"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/482\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":496,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/482\/revisions\/496"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=482"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=482"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=482"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}