{"id":479,"date":"2013-01-26T16:09:46","date_gmt":"2013-01-26T15:09:46","guid":{"rendered":"http:\/\/www.vandrovec.net\/?p=479"},"modified":"2013-06-26T16:25:22","modified_gmt":"2013-06-26T15:25:22","slug":"andrzej-pilipiuk-lenin","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.vandrovec.net\/?p=479","title":{"rendered":"Andrzej Pilipiuk &#8211; Lenin"},"content":{"rendered":"<p align=\"center\"><i>Andrzej Pilipiuk &#8211; Lenin<\/i><\/p>\n<p>By\u0142 spokojny \u015brodowy wiecz\u00f3r. Od znikni\u0119cia Jakuba W\u0119drowycza mija\u0142 w\u0142a\u015bnie sz\u00f3sty dzie\u0144. Jego kumple zaczynali ju\u017c odczuwa\u0107 pewien niepok\u00f3j. Wprawdzie czo\u0142owy egzorcysta-amator gminy znika\u0142 wcze\u015bniej parokrotnie, ale tym razem znikn\u0105\u0142 ca\u0142kiem niespodziewanie. Gospoda w Wojs\u0142awicach by\u0142a czynna d\u0142u\u017cej, jak to w \u015brody. Wprawdzie targ odbywa\u0142 si\u0119 rano, ale niekt\u00f3ry bywalcy oblewali swoje interesy do\u015b\u0107 d\u0142ugo. Tak by\u0142o i tym razem. J\u00f3zef Paczenko, Tomasz Cie\u015bluk, Jan Grz\u0105dkowski, i Semen Korczaszko siedzieli przy stoliku w k\u0105cie. &#8211; A ja uwa\u017cam, \u017ce trzeba by zawiadomi\u0107 gliny &#8211; w\u015bcieka\u0142 si\u0119 szeptem Tomasz. &#8211; Jakub nie by\u0142by zadowolony. &#8211; A widzia\u0142e\u015b kiedy\u015b, \u017ceby by\u0142 zadowolony? &#8211; No nie. Pewnie trafi\u0142a mu si\u0119 jaka\u015b powa\u017cna robota. &#8211; Zostawi\u0142by konia u Semena. &#8211; Nu ko\u0144 sam do mnie przyszed\u0142. A obora jest zamkni\u0119ta. Znaczy wypu\u015bci\u0142 go i zamkn\u0105\u0142. &#8211; A ja wam powiem, \u017ce mnie si\u0119 to wszystko nie podoba. W tym momencie drzwi otworzy\u0142y si\u0119 i na progu stan\u0105\u0142 Jakub W\u0119drowycz. By\u0142 \u017adziebko zawiany, ale nic nie wskazywa\u0142o na to by mia\u0142 ponie\u015b\u0107 jakie\u015b uszczerbki na zdrowiu podczas swojej nieobecno\u015bci. Rozejrza\u0142 si\u0119 \u015brednio przytomnym wzrokiem a potem u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 na widok kumpli. Kumple zaraz go zauwa\u017cyli i zaci\u0105gn\u0119li do swojego stolika. &#8211; Nu i gdzie ty bywa\u0142? -zapyta\u0142 Semen. &#8211; Ech, nie uwierzyliby\u015bcie. Dajcie jakiego\u015b piwa bo przepali\u0142em gard\u0142o spirytem. Niebawem stan\u0119\u0142a przed nimi bateria butelek. Jakub odkorkowa\u0142 jedn\u0105 z nich o kant sto\u0142u i popatrzywszy m\u0119tnie na twarze s\u0142uchaczy, a wok\u00f3\u0142 stolika zgromadzili si\u0119 wszyscy bywalcy, zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107. Ludzie s\u0142uchali go z rozbawieniem. Powszechnie wiadomo by\u0142o \u017ce gdy sobie chlapnie to opowiada niestworzone historie, ale z regu\u0142y nawet je\u015bli s\u0105 zupe\u0142nie nieprawdopodobne to jest czego pos\u0142ucha\u0107. Tego wieczoru przeszed\u0142 sam siebie. To wszyscy musieli przyzna\u0107. * * * Korytarz ci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Korytarz by\u0142 betonowy. Betonowe by\u0142y \u015bciany, sufit, pod\u0142oga. Na pod\u0142odze le\u017ca\u0142 czerwony chodnik, wytarty ju\u017c nieco przez miliony par but\u00f3w kt\u00f3re po nim przesz\u0142y. Chodnik tak jak korytarz ci\u0105gn\u0105\u0142 si\u0119 w dal w szary p\u00f3\u0142mrok a\u017c znika\u0142 zjedzony przez perspektyw\u0119. Jakub W\u0119drowycz drepta\u0142 cierpliwie. Obok niego kroczy\u0142 ni to przewodnik, ni to stra\u017cnik. Ponury wachman solidnie zbudowany i z automatem Ka\u0142asznikowa w ow\u0142osionej \u0142apie. Do jego charakterystyki nale\u017ca\u0142oby doda\u0107, \u017ce mia\u0142 kilka order\u00f3w upi\u0119tych tu i \u00f3wdzie na piersi. Twarz wachmana by\u0142a lekko bia\u0142awa, jak brzuch \u015bni\u0119tej ryby, co przyjemnie wsp\u00f3\u0142gra\u0142o z r\u00f3wnie chorobliw\u0105 barw\u0105 \u015bcian. &#8211; Przyjemnie tu &#8211; zakpi\u0142 Jakub &#8211; Zupe\u0142nie jak w kwaterze g\u0142\u00f3wnej KGB. &#8211; To jest kwatera g\u0142\u00f3wna KGB &#8211; odezwa\u0142 si\u0119 wachman a potem zamilk\u0142 ponownie. &#8211; A gdybym tak za\u017c\u0105da\u0142 polskiego konsula? -zapyta\u0142 chytrze. &#8211; To jedno z naj\u015bci\u015blej tajnych miejsc na ziemi. Nie wpuszczamy tu obcych dyplomat\u00f3w. &#8211; A gdybym spr\u00f3bowa\u0142 stawia\u0107 op\u00f3r? Wachman nic nie odpowiedzia\u0142 ale jego automat znalaz\u0142 si\u0119 niespodziewanie w pozycji gotowej do strza\u0142u. &#8211; Dobra, dobra&#8230; Tak tylko za\u017cartowa\u0142em. Zatrzymali si\u0119 przed stalowymi drzwiami. Wachman zapuka\u0142 i wrota otworzy\u0142y si\u0119 ze zgrzytem. Za drzwiami sta\u0142o wi\u0119cej wachman\u00f3w. Niekt\u00f3rzy mieli nawet psy na smyczy. Wszyscy byli ro\u015bli i mieli ordery. &#8211; Genera\u0142 czeka &#8211; powiedzia\u0142 jeden z nich. Weszli do niewielkiego gabinetu. Gabinet te\u017c by\u0142 wykonany z betonu, cho\u0107 troch\u0119 staranniej ni\u017c korytarz, na przyk\u0142ad zbrojenia nie stercza\u0142y ze \u015bcian. W gabinecie znajdowa\u0142o si\u0119 biurko, sto\u0142ek przykr\u0119cony \u015brubami do betonowej pod\u0142ogi oraz wisz\u0105cy na \u015bcianie nad biurkiem portret aktualnego pierwszego sekretarza. Pod\u0142oga by\u0142a pokryta plamami br\u0105zowego koloru a tu i \u00f3wdzie wyrysowano na niej kred\u0105 le\u017c\u0105ce sylwetki. Sylwetki pasowa\u0142y troch\u0119 do znajduj\u0105cych si\u0119 na \u015bcianach krwawych rozbryzg\u00f3w i dziur po kulach. &#8211; Jakub W\u0119drowycz? -upewni\u0142 si\u0119 genera\u0142. &#8211; Aha &#8211; przyzna\u0142 si\u0119 egzorcysta. Genera\u0142 kontemplowa\u0142 przez chwil\u0119 stoj\u0105cy przed nim na biurku krwistoczerwonej barwy telefon po czym zacz\u0105\u0142 m\u00f3wi\u0107. &#8211; Nasza przoduj\u0105ca radziecka nauka rozwi\u0105za\u0142a w ostatnich latach szereg nierozwi\u0105zywalnych zdawa\u0142oby si\u0119 problem\u00f3w. &#8211; Etanol z trocin? &#8211; Jakub wykaza\u0142 \u017cywe zainteresowanie. &#8211; Mi\u0119dzy innymi &#8211; wtr\u0105ci\u0142 wachman. &#8211; Dacie przepis towarzyszu? Genera\u0142 trzasn\u0105\u0142 pi\u0119\u015bci\u0105 w st\u00f3\u0142. &#8211; Nie czas tu na wyg\u0142upy! Jeste\u015bcie towarzyszu W\u0119drowycz egzorcyst\u0105. Brwi wi\u0119\u017ania unios\u0142y si\u0119 do g\u00f3ry. &#8211; Czy wasza przoduj\u0105ca nauka nie udowodni\u0142a czasem, \u017ce nie ma \u017cadnych zjawisk paranormalnych? &#8211; Nasza przoduj\u0105ca nauka udowodni\u0142a wiele rzeczy ale niekt\u00f3re dogmaty musieli\u015bmy zweryfikowa\u0107&#8230; Niewa\u017cne, jest ci zapewne wiadomo po swojej \u015bmierci wielki Lenin&#8230;. &#8211; A kto to jest Lenin? &#8211; zaciekawi\u0142 si\u0119 egzorcysta. Wachman z trzaskiem odbezpieczy\u0142 karabin. &#8211; Zastrzeli\u0107? &#8211; Ju\u017c nie trzeba, przypomnia\u0142em sobie. &#8211; Nie strzelaj &#8211; poleci\u0142 genera\u0142. &#8211; Po swojej \u015bmierci nasz nauczyciel zosta\u0142 zabalsamowany. Rozumiesz co to znaczy? Jakub uwielbia\u0142 gra\u0107 wioskowego przyg\u0142upa. &#8211; Znaczy takim tym balsamem do w\u0142os\u00f3w? &#8211; upewni\u0142 si\u0119. &#8211; Ja go jednak zastrzel\u0119 &#8211; poprosi\u0142 wachman. &#8211; Zamknij si\u0119 idioto bo ciebie zastrzel\u0119! A ty s\u0142uchaj. Lenin zosta\u0142 zmumifikowany. &#8211; Znaczy zasolony tak jak egipskie faraony? &#8211; Co\u015b w tym rodzaju. Zakonserwowano go specjaln\u0105 substancj\u0105 o \u015bci\u015ble tajnej recepturze. &#8211; Mam j\u0105 odtajni\u0107? &#8211; Jakub pali\u0142 si\u0119 do czynu. &#8211; A sk\u0105d! Nasz problem polega zupe\u0142nie na czym\u015b innym. Ot\u00f3\u017c ostatnio na dniach wartownicy pilnuj\u0105cy szklanej trumny wodza zauwa\u017cyli, \u017ce zacz\u0105\u0142 si\u0119 porusza\u0107. &#8211; To da si\u0119 bardzo \u0142atwo wyja\u015bni\u0107. &#8211; No to m\u00f3w egzorcysto. &#8211; Powtarzacie od siedemdziesi\u0119ciu lat, \u017ce Lenin jest wiecznie \u017cywy i w ko\u0144cu uwierzy\u0142. Ba kto by nie uwierzy\u0142. &#8211; Powtarzamy tak\u017ce inne has\u0142a a jako\u015b nie wida\u0107&#8230; &#8211; genera\u0142 by\u0142 wyra\u017anie zaskoczony tak\u0105 interpretacj\u0105. &#8211; Och to bardzo proste. Wi\u0119ksze jest prawdopodobie\u0144stwo \u017ce Lenin zasolony tym tajnym polimerem siedemdziesi\u0105t lat temu jest nadal \u017cywy ni\u017c \u017ce proletariusze si\u0119 po\u0142\u0105cz\u0105, czy \u017ce ka\u017cdemu b\u0119dzie wedle jego potrzeb. &#8211; Trzeba go odes\u0142a\u0107 w niebyt. &#8211; Hm? &#8211; Trzeba go wyko\u0144czy\u0107. &#8211; I wy marksi\u015bci lenini\u015bci chcecie zaprzepa\u015bci\u0107 tak\u0105 szans\u0119? &#8211; Jak\u0105 szans\u0119? &#8211; Pod wodz\u0105 nie\u015bmiertelnego wodza b\u0119dziecie mogli przeprowadzi\u0107 rewolucj\u0119 \u015bwiatow\u0105! &#8211; Wolimy s\u0142u\u017cy\u0107 idei.. &#8211; A jaki to by\u0142by wspania\u0142y argument za wprowadzeniem komunizmu. Wachman uni\u00f3s\u0142 karabin, ale genera\u0142 uspokoi\u0142 go jednym gestem. &#8211; I co poradzicie towarzyszu specjalisto? &#8211; A co mam radzi\u0107? Wezm\u0119 osikowy ko\u0142ek i niech sobie le\u017cy kolejne siedemdziesi\u0105t lat. &#8211; Ko\u0142kiem naszego wodza? &#8211; Nie widz\u0119 innej mo\u017cliwo\u015bci. Chyba, \u017ceby mu wbi\u0107 srebrny albo \u017celazny gw\u00f3\u017ad\u017a w czo\u0142o. &#8211; W czo\u0142o nie mo\u017cna bo tury\u015bci go ogl\u0105daj\u0105. &#8211; No to zosta\u0142 tylko ko\u0142ek. Mog\u0119 go wbi\u0107 tak, \u017ceby nie wystawa\u0142. Za\u0142o\u017cycie na wierzch now\u0105 marynark\u0119 i b\u0119dzie gut. &#8211; A nie da\u0142oby si\u0119 wbi\u0107 ko\u0142ka od spodu? &#8211; Ni. Po pierwsze b\u0119dzie wam wycieka\u0142 ten tajny sos a po drugie \u0142opatka zas\u0142ania serce. &#8211; Jeszcze jedno. Przyda\u0142oby si\u0119 wykry\u0107 winnych takiego stanu rzeczy i oczywi\u015bcie surowo ich ukara\u0107. &#8211; My\u015bl\u0119, ze powinni\u015bcie podejrzewa\u0107 tych towarzyszy, kt\u00f3rzy byli na plac\u00f3wkach na Haiti. &#8211; Dlaczego? &#8211; Tamtejsi murzyni maja tak\u0105 zabawn\u0105 religi\u0119, nazywa si\u0119 voodoo a kt\u00f3ra zak\u0142ada o\u017cywianie trup\u00f3w. Genera\u0142 mrugn\u0105\u0142 i wydoby\u0142 spod biurka butelk\u0119 spirytusu. &#8211; Wudu powiadacie? No to wypijmy za owocn\u0105 wsp\u00f3\u0142prac\u0119 &#8211; zach\u0119ci\u0142. Wypili. Dwie butelki p\u00f3\u017aniej Jakub zacz\u0105\u0142 nudzi\u0107, \u017ce warto by zabra\u0107 si\u0119 wreszcie do roboty. &#8211; No to chod\u017amy &#8211; powiedzia\u0142 genera\u0142 podnosz\u0105c si\u0119 ci\u0119\u017cko. Ruszyli d\u0142ugimi betonowymi korytarzami, przy czym egzorcysta co par\u0119 krok\u00f3w musia\u0142 potrz\u0105sa\u0107 genera\u0142em i pyta\u0107 go o dalsz\u0105 drog\u0119. Niebawem po zag\u0142\u0119bieniu si\u0119 w w\u0105ski korytarzyk zatrzymali si\u0119 przed masywnymi drzwiami. Drzwi by\u0142y wykonane ze stali. &#8211; To tutaj &#8211; powiedzia\u0142 genera\u0142 a potem opar\u0142 si\u0119 o \u015bcian\u0119 i zachrapa\u0142. &#8211; Wstawaj! Gdzie jest klucz? Genera\u0142 otworzy\u0142 leniwie jedno oko i wygrzeba\u0142 z kieszeni p\u0142aski kluczyk. &#8211; Mmmasz! &#8211; No co ty, to przecie\u017c nie od tych drzwi. &#8211; Jjjasne mmmordeczko! To kluczyk od sejfiku. &#8211; Jakiego znowu sejfiku? &#8211; W Genewie. a w sejfiku milion zielonych papierk\u00f3w dla ciebie bo jeste\u015b moim najlepszym przyjacielem. &#8211; A order b\u0119dzie? &#8211; zaciekawi\u0142 si\u0119 Jakub bez \u017cenady chowaj\u0105c klucz od sejfu do kieszeni. Genera\u0142 odpi\u0105\u0142 z w\u0142asnej piersi order Lenina i poda\u0142 nowemu kumplowi. &#8211; Masz! To ze z\u0142ota. Kupisz za niego kie\u0142basy, czy inne takie. Jakub umie\u015bci\u0142 order w kieszeni na piersi. &#8211; Otwieraj wrota. Genera\u0142 otworzy\u0142. Weszli po w\u0105skich schodkach na pi\u0119tro. Tu znajdowa\u0142y si\u0119 kolejne drzwi. By\u0142y niemniej pot\u0119\u017cne w drzwiach nie by\u0142o dziurki od klucza a za to tarcza jak w telefonie. Genera\u0142 znowu zacz\u0105\u0142 drzema\u0107 oparty o \u015bcian\u0119. &#8211; Te, genera\u0142, jaki jest szyfr? Genera\u0142 wyj\u0105\u0142 z kieszeni o\u0142\u00f3wek i nie otwieraj\u0105c oczu zapisa\u0142 na \u015bcianie rz\u0105d cyfr. Jakub wykr\u0119ci\u0142 je na tarczy, ale nic si\u0119 nie sta\u0142o. &#8211; No co ty? Nie otworzy\u0142y si\u0119. Genera\u0142 otworzy\u0142 jedno oko. Popatrzy\u0142 m\u0119tnie na drzwi. &#8211; A, to do tych drzwi &#8211; powiedzia\u0142. &#8211; My\u015bla\u0142em, \u017ce chodzi ci o kod do g\u0142owic. Nowy rz\u0105dek cyfr okaza\u0142 si\u0119 lepszy. Drzwi odjecha\u0142y w bok. Weszli do sporego pomieszczenia. W\u00f3dz le\u017ca\u0142 w trumnie i robi\u0142 miny. Szk\u0142o by\u0142o w kilku miejscach p\u0119kni\u0119te. &#8211; Kto to tak porozbija\u0142? &#8211; Wartownik przestraszy\u0142 si\u0119 i wali\u0142 kolb\u0105. Ju\u017c go rozstrzelali\u015bmy. &#8211; No to do dzie\u0142a &#8211; zacz\u0105\u0142 odkr\u0119ca\u0107 \u015bruby. Zaledwie zdj\u0119li pokryw\u0119 wiecznie \u017cywy w\u00f3dz usiad\u0142. Jakub popchn\u0105\u0142 go spowrotem do pozycji le\u017c\u0105cej. &#8211; Narz\u0119dzia &#8211; poleci\u0142. * * * &#8211; Genera\u0142 da\u0142 mi ko\u0142ek i m\u0142otek, ale wtedy Lenin zacz\u0105\u0142 wy\u0142azi\u0107 z trumny &#8211; powiedzia\u0142 Jakub i zrobi\u0142 przerw\u0119 na jeszcze jedno piwo. &#8211; Masz ch\u0142opie fantazj\u0119 &#8211; powiedzia\u0142 jaki\u015b menel z Uha\u0144. &#8211; Ale z tym Leniem wy\u0142a\u017c\u0105cym z trumny to bujda na resorach. &#8211; Ja \u0142\u017c\u0119? &#8211; w\u015bciek\u0142 si\u0119 Jakub. &#8211; No pewnie. &#8211; Odszczekaj bo ci flaki wypruj\u0119! &#8211; Ty? Nie tacy pr\u00f3bowali. &#8211; Kto jest z kim? -dopytywa\u0142 si\u0119 Semen. W dziesi\u0119\u0107 sekund p\u00f3\u017aniej zacz\u0119\u0142o si\u0119 istne pandemonium. Jakub rycz\u0105c jak kastrowany knur porwa\u0142 krzes\u0142o na kt\u00f3rym dot\u0105d siedzia\u0142 i zacz\u0105\u0142 kruszy\u0107 je na maczug\u0119 wal\u0105c nim w \u015bcian\u0119. Menel wolno wycofa\u0142 si\u0119 w stron\u0119 swoich kumpli. Tomasz zdj\u0105\u0142 marynark\u0119 i wszyscy zobaczyli, \u017ce jest w pasie owini\u0119ty \u0142a\u0144cuchem krowiakiem. &#8211; Odszczekaj &#8211; zawy\u0142 egzorcysta. &#8211; Wa\u0142a! Jakub wyda\u0142 z siebie bojowy okrzyk i run\u0105\u0142 na wroga. Kumple wywijaj\u0105c r\u00f3\u017cnorak\u0105 broni\u0105 run\u0119li za nim. Noga krzes\u0142a zderzy\u0142a si\u0119 ze sto\u0142em podniesionym przez silny kop do pozycji pionowej. Puste butelki zabrz\u0119cza\u0142y roztrzaskuj\u0105c si\u0119 na pod\u0142odze. Tomasz wywijaj\u0105c \u0142a\u0144cuchem i wyj\u0105c wskoczy\u0142 na inny st\u00f3\u0142 i z g\u00f3ry atakowa\u0142 ucha\u0144czyk\u00f3w, ci nie pozostali mu d\u0142u\u017cni. Celnie rzucona butelka wybi\u0142a mu kilka z\u0119b\u00f3w. Semen przebija\u0142 sobie drog\u0119 pi\u0119\u015bciami. Mimo setki na karku nic nie straci\u0142 z dawnego kunsztu. W\u00f3dz ucha\u0144czyk\u00f3w oderwa\u0142 mocnym szarpni\u0119ciem nog\u0119 od sto\u0142u przy kt\u00f3rym akurat si\u0119 znalaz\u0142 i wywijaj\u0105c w powietrzu m\u0142ynki rzuci\u0142 si\u0119 na wrog\u00f3w. Roztrzaskiwa\u0142y si\u0119 butelki i lampy. Ajent ukry\u0142 si\u0119 za barem i kl\u0105\u0142 w bezsilnej w\u015bciek\u0142o\u015bci. Gdyby mieszka\u0142 w Ameryce mia\u0142by tam zapewne obrzyna lub telefon kom\u00f3rkowy. Ale to by\u0142a Polska dlatego mia\u0142 jedynie siekier\u0119. A ich by\u0142o tylu&#8230; Wycie Jakuba sta\u0142o si\u0119 straszne. To ju\u017c nie by\u0142 spokojny wiejski ch\u0142opek roztropek. To w\u00f3dz hordy pitekantrop\u00f3w atakowa\u0142 hord\u0119 neandertalczyk\u00f3w. Alkohol i sza\u0142 bitewny w jednej chwili zerwa\u0142y niego ca\u0142\u0105 cywilizowan\u0105 otoczk\u0119. Wargi cofn\u0119\u0142y mu si\u0119 uwidaczniaj\u0105c z\u0119by. Ach gry\u017a\u0107 szarpa\u0107 rwa\u0107&#8230; Starli si\u0119 wreszcie on i Menel. Dwa op\u0119tane rz\u0105dz\u0105 krwi ma\u0142poludy. Spletli si\u0119 w pot\u0119\u017cnym u\u015bcisku i miotali wal\u0105c sob\u0105 o \u015bciany. W ktorym\u015b momencie trafili na drzwi. Lichy socjalistyczny produkt nie wytrzyma\u0142 uderzenia dwu cia\u0142. Drzwi wypad\u0142y ze \u015bciany razem z futryn\u0105 i obaj zapa\u015bnicy stoczyli si\u0119 po schodkach na chodnik. Gdy oprzytomnieli, sta\u0142o nad nimi trzech ros\u0142ych milicjant\u00f3w. &#8211; No to zapraszamy do naszego hotelu za kratkami &#8211; powiedzia\u0142 posterunkowy Birski. * * * Dwadzie\u015bcia minut p\u00f3\u017aniej na komendzie praktykant wype\u0142nia\u0142 spis przedmiot\u00f3w skonfiskowanych uczestnikom zaj\u015bcia. Zawarto\u015b\u0107 kieszeni egzorcysty przedstawia\u0142a si\u0119 wedle tego nast\u0119puj\u0105co: &#8211; Moneta \u017c\u00f3\u0142ta, okr\u0105g\u0142a, z napisem Twenty Dolars szt. 1 &#8211; Chustka do nosa papierowa szt.1 (u\u017cywana). &#8211; Szklana fifka do papieros\u00f3w (st\u0142uczona). &#8211; Portfel m\u0119ski pusty szt.1 &#8211; Linka hamulcowa z p\u0119tl\u0105 na ko\u0144cu szt.1 &#8211; Otwieracz do butelek radziecki. &#8211; Klucz p\u0142aski z napisem Genewa Credit Suisse. &#8211; Oder \u017c\u00f3\u0142ty w kszta\u0142cie gwiazdy ze srebrn\u0105 g\u0142ow\u0105 Lenina&#8230;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>Przyj\u0105\u0107 z <a href=\"http:\/\/wojslawice.fm.interia.pl\/\">http:\/\/wojslawice.fm.interia.pl\/<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Andrzej Pilipiuk &#8211; Lenin By\u0142 spokojny \u015brodowy wiecz\u00f3r. Od znikni\u0119cia Jakuba W\u0119drowycza mija\u0142 w\u0142a\u015bnie sz\u00f3sty dzie\u0144. Jego kumple zaczynali ju\u017c odczuwa\u0107 pewien niepok\u00f3j. Wprawdzie czo\u0142owy egzorcysta-amator gminy znika\u0142 wcze\u015bniej parokrotnie, ale tym razem znikn\u0105\u0142 ca\u0142kiem niespodziewanie. Gospoda w Wojs\u0142awicach by\u0142a czynna d\u0142u\u017cej, jak to w \u015brody. Wprawdzie targ odbywa\u0142 si\u0119 rano, ale niekt\u00f3ry bywalcy oblewali [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_exactmetrics_skip_tracking":false,"footnotes":""},"categories":[20],"tags":[],"class_list":["post-479","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-povidky-v-pl-historie-w-pl"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/479","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=479"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/479\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":494,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/479\/revisions\/494"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=479"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=479"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.vandrovec.net\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=479"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}